|
Blog > Komentarze do wpisu
eh, Media Trendy...Konferencja Media Trendy jeszcze trwa, ale wydaje mi się, że już sobie wyrobiłem pogląd na jej temat. Tegoroczna edycja odbywa się pod hasłem "Rewolucja czy ewolucja?". Właściwie to nie wiem czego się spodziewałem po tej konferencji, więc trudno jest mi się odnieść do niej w kwestii oceny.
Jeśli ktoś ma wątpliwości jaka jest odpowiedź na to pytanie zapraszam do działu Web 0.0. Niewątpliwie myślałem, że spotkam mniej znajomych osób, niż to miało miejsce. Co oznacza, że na tego typu konferencje chodzą ciągle te same osoby. Biorąc zaś po uwagę nowe informacje jakie wyniosłem z tegorocznych Media Trendów, skłaniam się coraz bardziej do wniosku, ze nie warto bywać polskich konferencjach... Jedyna zaletą jest, moim zdaniem, poznanie punktu widzenia różnych osób z branży mediowej na temat internetu i nowych mediów. To bardzo ciekawe, kiedy podczas debaty, trzeba na gorąco wygłosić własny pogląd na temat nowych mediów. Uważam, że najciekwsze prezentacje to: wprowadzenie dr Witolda Jankowskiego z HBR Polska, wizyjne i błyskotliwe wystąpienie, potem niestety dopiero prezentacja Nick'a George z PWC LA oraz prezentacja Belindy Beeftink z IPA o TouchPoints. Mój wniosek jest następujący: tradycyjne media są troche zdezorientowane jeśli chodzi o rozwój internetu. Starają się deprecjonować znaczenie internetu i nowych kanałów (np. mobile). To deprecjonowanie odbywa się poprzez udowadnienie liczbami, że czas konsumpcji telewizji rośnie, że czytelnictwo prasy rośnie, etc. Brak także choćby ogólnych modeli biznesowych dot. internetu z ich strony. Poza tym pojawiło się wiele wątpliwych tez budowanych w oparciu o nieznajomość zjawisk, które już dzieją się w Europie. Co to oznacza dla podmiotów dziąłających na rynku nowych mediów? no, coż im później tradycyjne media przebudzą się z inicjatywami w tym obszarze, tym lepiej. Mamy więcej czasu na zyskanie przewagi lub po prostu drożej się im sprzedamy... poniedziałek, 19 marca 2007, domino00
TrackBack
Komentarze
mediafun
2007/03/20 17:24:56
"tradycyjne media są troche zdezorientowane jeśli chodzi o rozwój internetu" - masz rację. Trochę dziwiły mnie wypowiedzi Pani Kaszuby (magazyny) i chyba Kozioła dot. radia, że oni sobie siedzą i spokojnie obserwują ten internet (stronę maja i owcze, bo wypada) a im i tak rośnie. Nie chcę się zaliczać do maniaków netu i web2.0 ale trochę mi to przypomina spokojne zapewnienia producentów płyt winylowych - przecież ludzie i tak będą zawsze słuchać muzyki.
2007/03/22 11:49:39
Tak, trudno się nie zgodzić, w "Gladiatorze" jest taka scena na początku filmu, przed bitwą, w której jeden z dowódców mówi do Maximusa "Ludzie powinni wiedzieć kiedy przegrali..."
|
|