Blog > Komentarze do wpisu

Dooced, czyli mobbing blogowy. Jak blogować w firmie?

W lepszym świecie, czyli w takim w którym firmy są świadome wykorzystywania blogów i czasami nawet zachęcają pracowników do ich pisania (a przynajmniej im tego nie utrudniają), są także przyjmowane zasady ich pisania (choć nie jest to regułą). Zasady pt. "co wolno na blogu, a co nie" z jednej strony ułatwiają życie pracownikom, z drugiej w jakimś stopniu chronią interesy firmy.

W US i Europie głównymi wrogami blogowania pracowników są zazwyczaj komórki organizacji odpowiedzialne za public relations. Pracownicy PR chcą mieć pełną kontrolę nad całą komunikacją jaka wychodzi z firmy na zewnątrz. Tymczasem bloggerzy piszą prostym i zrozumiałym językiem, zupełnie różnym od drętwej mowy korporacji. Dodatkowo nie proszą o autoryzację swoich wpisów przez PR korporacyjny. Jednym słowem - z punktu widzenia PR - świat stoi na głowie. Pracownik pisze o swojej pracy, publikuje i wymienia poglądy z innymi użytkownikami w nieskrępowany sposób. Ale moim zdaniem to chyba właśnie jest budowanie relacji!

Ponadto niechęć korporacji do blogowania, wynika z obawy przed ewentualnym ujawnieniem przez nieostrożnego pracownika tajemnic firmy. Te obawy są oczywiście przesadzone, mając na uwadze przeczulenie firmowych pijarowców, taki ruch byłby samobójstwem.

Jednak, aby rzeczywistość nie była taka różowa, zdarzyło się już kilka przypadków zwolnienia pracownika z powodu jego firmowej działaności blogowej (autorzy "Naked conversations" piszą o około 50 udokumentowanych przypadkach na świecie). Anglojęzyczna blogosfera nazwała już nawet to zjawisko - Doocing (be dooced). Nazwa pochodzi od nazwy serwisu Dooce.com, na którym blogowała Heather Armstrong, wyrzucona z Yahoo.

Tak, czy inaczej nie wszystkie korporacje decydują się na wprowadzanie "polityk blogowych". Nie oznacza to jednak, że organizacje, które się na to zdecydowały są gorsze lub bardziej restrykcyjne. Czasami inicjatywa wychodzi od samych pracowników. W wielu przyadkach biorą oni aktywny udział w ich tworzeniu.

Oto kilka takich kodeksów:

AddThis Social Bookmark Button
piątek, 11 maja 2007, domino00
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: , chello089078232156.chello.pl
2007/05/11 17:56:13
moim skromnym zdaniem zagrozeniem dla korporacyjnych blogow nie sa pr-owcy, bo im z zasady zalezy na tym, by o firmie sie mowilo, ale szefowie tychze pr-owcow (czytaj prezesi z przerosnietym ego i mania kontrolowania) oraz ci, co zawsze wiedza lepiej. to wyzej wymienieni maja tendencje to narzucania tematow "do blogowania" i zakladania cenzury na to co wolno, a czego nie wolno napisac. tymczasem az sie prosi by blog byl "krwisty" i zyl firmowymi tematami oraz dialogiem z klientem. zareczam, ze pr-owcy zaznajomieni choc troche z internet prem to czuja:-)
-
2007/05/11 19:25:43
Oczywiście, że tak, ogólną politykę komunikacyjną zatwierdzają bossowie. Co do obawy menadżerów to o tym nie wspominałem we wpisie, ale oczywiście, tak jak cała kultura firmy zależy od tego kto jest na szczycie organizacji i jaki ma styl kierowania, a co za tym idzie także otwartość komunikacyjną, w tym np. na blogi pracownicze. Wydaje mi się, że prawdziwy blogging pracowniczy (nie oficjalny blog firmy(to u nas jeszcze przyszłość. Niemniej warto już teraz o tym dyskutować i włączać w to przedstawicieli PR.
-
2007/09/24 17:47:28
na politykę blogową nie ma się co obrażać - gdyby były jasne zasady, to pewnie nie byłoby niespodzianek i zwolnień

pracownik dostaje wynagrodzenie za wykonywany zakres obowiązków i lojalność wobec pracodawcy, więc powinien się dwa razy zastanowić zanim coś napisze na blogu

poza tym są inne typy blogów firmowych niż "PR-owy" i "pracowniczy"
-
2007/09/26 08:24:27
są co najmniej blogi:
- firmowe
- pracownicze
- CEO
- eventowe
- wewnętrzne
- prywatne blogi pracowników
- zamknięte blogi o pracy (do których ma dostęp wybrana grupa osób)
-
2007/09/26 13:57:03
Połączone siły nauki niemiecko-szwajcarskiej dodają jeszcze w ramach blogów korporacyjnych podział wynikających z różnych celów komunikacyjnych:
- blog „wiedzy”
- blog „serwisowy”
– blog wyborczy
- blog „problemowy” tematyczny
– blog produktowy / brandu
– blog projektowy / współpracy
- blog „relacji z klientami”
– blog kryzysowy


-
2007/09/26 20:18:21
No proszę, jaki stary wpis, a jaka reaktywacja... Czyli jak się okazuje nie wszystko co spadnie z pierwszej strony bloga od razu umiera...

Ad meritum, pani doktor myślę, że jest wiele podziałów blogów, i jak to się mówi jest szkoła falenicka i otwocka (ja reprezentuję falenicką) i np. blog kryzysowy zaliczyłbym do szerszej kategorii blogów eventowych (żyjących z jakiejś okazji/przyczyny) itp, itd.

Jednak,

w Polsce pewnie ciężko było by znaleźć po 5 przykładów rodzajów blogów jakie wymieniłaś...
Dominik Kaznowski
Dominik Kaznowski
Dominik Kaznowski
Wykop
Newsletter
Blip
LinkedIn GoldenLine