Blog > Komentarze do wpisu

Przepychanki eBay i Google w AdWords

Nie pisałem o tej sprawie wcześniej, ponieważ chciałem poczekać jak się rozwiąże. Przez ostatnie 10 dni amerykański eBay wstrzymał wszystkie swoje kampanie realizowanie w Google AdWords. eBay pytany o nagłe zaprzestanie współpracy z Google nazywał to ”eksperymentem”. Wycofanie reklam dotyczyło tylko rynku amerykańskiego.

Prawdopodobnie eBay chciał sprawdzić jak mu będzie szło bez sztucznego wspierania zasięgu przez reklamowanie się w Google oraz zmierzyć efektywność innych wyszukiwarek: Yahoo, AOL i MSN. Miesięczne wydatki eBay na reklamę w AdWords tylko w USA wynosiły przed „eksperymentem” 26 mln dolarów miesięcznie (312 mln rocznie).

Według Hitwise Google odpowiada za 10,6% ruchu eBay. Witryna aukcyjna jest trzecią pod względem przekierowywanego ruchu po MySpace i Wikipedii stroną z Google.

To o tyle ciekawe, że coraz częściej Google traktowany jest jak inwestycja. Zwłaszcza biorąc pod uwagę budżety jakie jak eBay. Coraz częściej szefowie firm, które korzystają na taką skalę z Google zaczynają się zastanawiać, czy nie ma jakiejś bardziej efektywnej metody wydania takich pieniędzy. Właśnie w takich chwilach, firmy zaczynają się rozglądać za alternatywami.

Od wczoraj (22 czerwca) eBay rozpoczął przywracanie swoich wydatków w AdWords. Jednak według przedstawicieli firmy, nie będą one na tym samym poziomie co przed eksperymentem. Jak twierdzi firma, eksperyment dowiódł, że eBay nie jest aż tak zależny od Google jak by to się mogło wydawać.

To zamieszanie, może oznaczać początek większych zmian na rynku internetowym, zwłaszcza na rynku reklamy wyszukiwarkowej. Google przejmując kolejne podmioty internetowe, zaczyna konkurować z coraz większa ilością firm. W praktyce Google nie jest już wyszukiwarką, to firma, która obecnie konkuruje z Yahoo, Microsoft, eBay i wieloma innymi. Należy się spodziewać coraz częściej takich „eksperymentów” ponieważ już dzisiaj widać, że zbytnie uzależnienie się od Google może wcześniej czy później doprowadzić do sytuacji w której Google będzie dyktował warunki biznesowe.

Działania eBay mogą zachęcić inne, mniejsze firmy do poszukiwania alternatyw dla Google oraz wzmocnic pozycję alternatywnych wyszukiwarek. eBay zapewnia Google około 2% rocznych przychodów.

sobota, 23 czerwca 2007, domino00
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: przemek, 213-238-83-171.adsl.inetia.pl
2007/06/23 11:41:33
Jest jeszcze drugie dno tej sprawy: impreza eBay dla swoich użytkowników (nie pamiętam o co dokładnie chodziło) i konkurencyjna impreza Google'a w tym samym czasie, który chciał wywrzeć wpływ na eBay aby ten zaakceptował ich system płatniczy GoogleCheckOut. eBay gdy się dowiedział o imprezie google'a wycofał swoje reklamy.

Może i eksperyment, ale zbieżność w czasie może świadczyć o tym, iż ten "eksperyment" nie był do końca przemyślany
-
2007/06/24 09:45:56
Tak, impreza rzeczywiście była, ale moim zdaniem posłużyła eBay jedynie jako wymówka. Impreza była skierowana od osób korzystających z systemu płatniczego eBay (PayPal), a Google chciał zrobić w tym samym czasie taką samą imprezę ze swoim systemem (Checkout).
Dominik Kaznowski
Dominik Kaznowski
Dominik Kaznowski
Wykop
Newsletter
Blip
LinkedIn GoldenLine