|
Blog > Komentarze do wpisu
Czy polskie serwisy wytrzymają konkurencję graczy globalnych?W większości krajów rozwiniętych dominują serwisy i portale globalne. Takie marki jak Google, Yahoo, MSN, AOL, Amazon, eBay, MySpace, YouTube i inne zdominowały rynek. Polski rynek internetowy jest relatywnie młody i jak na razie tylko Google wszedł do czołówki zasięgowej polskiej sieci. Czy na tym jednak się skończy? Nie sądzę.
Moim zdaniem następny w kolejności będzie YouTube, choć pewnie trochę czasu to zajmie. Na pewno wiele mu da zmiana wersji językowej na polską. To chyba najważniejsza zmiana jaka odbywa się ostatnio na rynku internetowym - lokalizacje. Pierwszy był chyba eBay z polską wersją, następny Google Maps, a potem już sypnęły się polskie wersje, ostatnio nawet Bebo. Zmiana ta jest o tyle istotna, że o ile wcześniej (jak w przypadku eBay), tłumaczono platformy na wczesnym etapie rozwoju, o tyle teraz lokalizowane sąsystemy ustabilizowane, rozwinięte i co najważniejsze zawierające już treść i użytkowników. Właśnie, kluczem do sukcesu są obecni już na tych platformach użytkownicy i treść. Dodatkowo w przypadku takich serwisów jak YouTube czy Flickr język właściwie nie odgrywa większej roli. Moim zdaniem największym zagrożeniem dla polskich witryn są zagraniczne, globalne usługi oferowane przez takich potentatów jak Google, Yahoo, Microsoft, AOL, Apple czy MySpace. Wraz z kolejnymi lokalizacjami coraz trudniej będzie konkurować polskim firmom z takimi usługami jak GMail, Blogger, Flickr, Live czy iTunes. Tak naprawdę zastanawiam się czy z punktu widzenia Yahoo nie warto po prostu przetłumaczyć Flickr'a i dać sobie spokój z budowaniem portalu kontentowego. Podobnie z YouTube, zapewne w perspektywie roku osiągnie on zasięg około 40-50 proc. Trudno będzie konkurować z takimi potentatami w muzyce jak iTunes czy AOL, który posiada jeden z najlepszych serwisów kontentowych o muzyce i dostęp do największych gwiazd. Niestety wzrost rynku oznacza, że zaczynają się nim interesować także więksi gracze i może się to różnie skończyć. poniedziałek, 13 sierpnia 2007, domino00
TrackBack
przemyślenia z videoteki
z pstro
Moje wyprawy do lokalnej wypożyczalni dvd video to wydarzenia rzadkie ale zawsze długotrwałe. Przyświeca im każdorazowo zamiar wejścia i błyskawicznego wyjścia ze wspaniałym i wiekopomnym obrazem wybranym po kilkuminutowych poszukiwaniach. Ko... » Wysłany 2007/08/13 22:23:57
Komentarze
2007/08/13 21:52:00
Podjąłem temat u siebie, ale widzę, że chyba nie działa Ci trackback, więc pozwalam sobie podesłać linka: www.webstop.pl/2007/08/13/czy-serwisy-z-zagranicy-wygryza-nasze-rodzime/
2007/08/14 13:29:21
Ostatnio działał, hmm... sprawdzę.
Wymienione przykłady są tylko przykładami, nie rozpisywałem się zbytnio. Ale oczywiste synergie i wielkość kapitału/know-how i skala działalności graczy globalnych jest nie do przeceniania, i choć w Polsce istnieje większa bariera językowa, niż np. w przypadku języka hiszpańskiego, włoskiego czy niemieckiego, będą na nasz rynek wchodzić kolejni gracze. |
|
Mi się marzy lokalizacja Netflixa.