|
Blog > Komentarze do wpisu
Momenty przełomowe: Nowa strategia YahooSzef i współzałożyciel Yahoo, Jerry Yang ogłosił właśnie założenia nowej strategii Yahoo. I zrobił to na blogu. Myślę, że takie chwile zdarzają się niezwykle rzadko i dlatego warto je docenić. I nie chodzi mi o merytorykę, choć to oczywiście także istotne. To co dla mnie najważniejsze w głosie Yahoo, warto podkreślić - nowym głosie, to otwartość, uczciwość i bezpośredniość komunikacji. Po pierwsze Yahoo przyznało, że doznało porażki w konkurencji z Google. Po drugie jasno i zwięźle powiedziało co zamierza teraz robić. Ten przekaz jest napisany w sposób ludzki i przystępny. Nie jest to język korporacyjny, a "kanałem komunikacji" nie są media i konferencja prasowa, tylko własny blog firmy. Nie będę opisywał strategii Yahoo, najlepiej jak każdy przeczyta to samodzielnie - to krótka lektura, a ten wpis może okazać się pierwszym krokiem do powrotu Yahoo do czołówki graczy na rynku internetowym. Moim zdaniem to, co opisuje Jerry nie jest czymś przełomowym, ale Yahoo tego dzisiaj nie potrzebuje. Przekonuje mnie ta strategia właśnie z tego powodu. Pokazuje bowiem, że zespół Yahoo patrzy na swój biznes długofalowo i nie zamierza wprowadzac żadnych rewolucyjnych i nerwowych zmian. Pokazuje także, że Yahoo otworzy się na internet - to dobra strategia. O zmianach w Yahoo pisłem już wcześniej przy okazji odejścia jego poprzedniego szefa Terry Semela. Yahoo niewątpliwie odchodzi od ideii portalu. Yahoo zmienia swój język. TAGI: Yahoo strategia Terry Semel blog czwartek, 18 października 2007, domino00
TrackBack
Komentarze
2007/10/19 13:16:59
Biorąc po uwagę ich wcześniejszą politykę i model portalu, to jest duża zmiana i być może brzmi to śmiesznie, to cały czas wiele portali na świecie nie zauważa, że internet nie jest zamknięty, co więcej, że nie da się go zamknąć i że istnieją w sieci inne strony niż portale.
Najkrótsza definicja modelu portalu to: "Nie linkuję na zewnątrz oraz wszystkie serwisy które nie są mną, sa moją konkurencją." 2007/10/19 14:02:22
Jasne, zgadzam się. Co więcej, to działa! Nie raz gadałem z ludźmi, którzy uważali, że internet to Onet. Tyle, że działa to na mniej świadomych internautów, a to oznacza gorszy target - mniej rozwojowy.
2007/10/20 10:13:32
A z czasem tych mniej świadomych będzie coraz mniej, wraz z rosnącym doświadczeniem internautów (w sieci stale rośnie ilość osób, które korzystają z niego od kilku lat) coraz więcej osób będzie korzystać tylko i wyłącznie z portali. W US już to widać, tam internet rozwija się dłużej niż u nas...
2007/10/22 15:08:59
Hmmm, a masz jakieś dobre badania na ten temat? TYLKO z portali? A jak to się ma do efektu długiego ogona?
2007/10/22 22:35:05
Taaa i zaczęli o przejęcia Myblogloga... wrrrr.... przestałam ich lubić jeszcze bardziej niż przedtem...
Chcesz czy nie google ich nokautują... i takie brzydkie zagrywki z przejmowaniem innych serwisów(nałożenie na użytkowników obowiązku logowania na yahoo) nie przysporzą im fanów... 2007/10/23 10:17:45
No wlasnie, bo juz sie zaczalem zastanawiac czy korzystam z tego samego internetu, co Ty :)))
|
|
GENIALNE