Blog > Komentarze do wpisu

Czy nowy Internet Explorer 8 zabije usability i badania internetu?

Nową wersję przeglądarki Microsoft'u w wersji beta można już nawet pobrać z sieci (pobierz Internet Explorer 8). W wersji 8 znajdzie się kilkadziesiąt poprawek i udogodnień, ale najbardziej eksponowaną cechą nowej wersji IE jest tak zwany tyb "prywatny" (InPrivate™ Browsing).

Internet Explorer 8

Muszę przyznać, że to bardzo dobre posunięcie Microsoft. Po raz pierwszy wydaje mi się, że MS odzyskał (być może chwilowo) inicjatywę w kwestii rozwoju przeglądarek.

W czasach, w których przeciętny użytkownik korzysta w ciągu miesiąca z kilku różnych komputerów (np. w pracy, na uczelni, wspólnego komputera w domu), umożliwienie przeglądania w tybie prywatnym wydaje się nie udogodnieniem ale koniecznością. Należy także pamiętać, że poza kwestią wykorzystywania do połączenia wielu urządzeń, w sieci przechowujemy coraz więcej wrażliwych informacji (kontakty, listy zanajomych, korespondencję, a o bankowości elektronicznej już nie wspomnę).

Tryby przeglądania dostępne w nowej przeglądarce:

  • InPrivate™ Browsing - pozwala kontrolować co jest zachowywane w historii wyszukiwania czy w plikach cookie
  • Delete Browsing History - udogodnienie pozwalające na zarządzanie historią już po fakcie wizyty na stronie
  • InPrivate™ Blocking - ostrzega przez treściami/stronami które mogą zbierać historą przeglądania i pozwale je blokować 
  • InPrivate Subscriptions - pozwala tworzyć listy stron dopuszczonych/zablokowanych na stałe

Jak zwykle w takiej sytuacji to, co dobre dla użytkownika może się okazać bolesne dla twórców serwisów oraz firm badawczych. W trybie InPrivate:

  • Nowe pliki cookie nie są tworzone (wszystkie nowe cookie stają się jedynie plikami sesji i są kasowane po zamknięciu przeglądarki)
  • Historia wejść nie jest przechowywana (co ma wpływ np. na brak "podpowiedzi" w pasku adresu przeglądarki)
  • Pliki tymczasowe są kasowane po zamknięciu przeglądarki (co oznacza m.in. , że obrazki, skrypty czy inne elementy witryny muszą być pobierane przy każdej wizycie)
  • Dane w formularzach, hasła nie są przechowywane (czypamiętacie hasła do wszystkich serwisów w których jesteście zarejestrowani, czy za każdym razem przeglądarka wam "podpowiada"?)
  • Adresy wpisywane w pasek wyszukiwania nie są przechowywane
  • Zapytania wpisywane do wyszukiwarek (okien dialogowych) nie są przechowywane
  • Odwiedzone linki nie są odznaczone

Główne problemy jakie widzę w wykorzytaniu trybu InPrivate to:

  • Nawet przy założeniu, że korzytać z niego będzie niewielka część użytkowników (np. 1-2 proc.) to spowoduje to lawinowy wzrost ilości cookie (a na tego rodzaju plikach oparte są przecież wszelkie badania site-centric). Jednak tak naprawdę może się okazać, że wszystkie publiczne komputery (np. na uczelniach, w szkołach czy w kawiarenkach) mogą zaostać przestawione domyślnie w tryb "InPrivate" co oznacza kilka -kilkanaście procent. Całkiem realną sytuacja jest także, domyślne sugerowanie uzytkownikom Widows pracy w trybie prywatnym.
  • Drugi istotny problem związany jest z projektowaniem stron internetowych. Wiele z nich opiera się na cookie jako mechanizmie przechowywania informacji o aktywności użytkownika (ustawienia na stronie, hasła, etc.). Ponadto jeśli za każdym razem wszytkie pliki strony będą musiały być ładowane w całości stwarza to dodatkowe obciążenia dla łącz internetowych i serwerów.
Tak czy inaczej nadchodzą nowe czasy. I dobrze. Mam tylko wrażenie, że Microsoft, poza użytkownikami, myślał także o utrudnieniu życia Google. Blokowanie witryn zbierających informacje o historii wizyt czy wyszukiwania uderza zarówno w wyszukiwarkę (np. targetowanie reklam) jak i DoubleClick (historia behawioralna), Google Analitics i Google Ad Planner (dewaluacja cookie) czy YouTube (zwłaszcza serwisy wideo odczują kwestię każdorazowego ładowania plików strony).

Powiadomienia o wpisach

wtorek, 26 sierpnia 2008, domino00
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/08/26 08:45:15
W sumie juz teraz większość z tych funkcji InPrivate można mieć za pomocą standardowych opcji IE. Wiele zależy od tego, jak bardzo te nowe ustawienia bedą domyślne lub sugerowane przez IE nowym użytkownikom. Normalni ludzie nie zmieniają ustawień przeglądarki więc od tego co dostaną zależy czy takie ustawienia będą problemem.

W polskich warunkach taka zmiana uderzyć może w Gemiusa i jeszcze bardziej zdewaluuje znaczenie pojęcia "użytkownik (cookie)".

-
Gość: aq, chello089076010197.chello.pl
2008/08/26 12:57:58
Przeglądanie prywatne jest od dawna w safari, nie wiem czym się podniecacie...
-
2008/08/26 14:06:21
Chyba właśnie tym, że w przeciwieństwie do Safari IE ma ponad 50 proc. udziału w rynku...
-
Gość: TK, dpy113.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/26 15:30:37
Pozostaje zastanowić się, jak szybko po wprowadzeniu InPrivate do IE8 pojawią się pirackie wersje Windy zagnieżdżające trojana właśnie w tym miejscu.
-
Gość: , abja221.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/26 20:24:47
IE 7 w ciągu roku zdobył 28.5% rynku. Jeśli ósemka będzie zdobywać rynek w podobnym tempie, to na pewno wpłynie to na wyniki megapanelu.

Swoją drogą w jaki sposób firmy badawcze poradziły sobie z rosnącą popularnością przeglądarek zaopatrzonych w zakładki? Czy to nie jest tak, że wzrost czasu przeznaczonego na przeglądanie stron spowodowany jest coraz powszechniejszym wykorzystaniem nowoczesnych przeglądarek?
-
2008/08/26 20:26:23
Zapomniałem podpisać powyższy komentarz :)
-
Gość: Hater, eqd234.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/27 00:35:05
Głowny problem widze dla segmentu reklamy behawioralnej i obciazenia laczy.

P.S. PBI "podkreci" algorytm przeliczania UU na RU i bedzie git.
-
Gość: Janek Zając, nat-10.net-serwis.pl
2008/08/28 21:48:47
Problem dla badań opartych na cookies wynika nie tylko z odsetka osób, które będą tego używać, ale też z tego, że - mogę się założyć - ci, którzy będą go używać, będą systematycznie różnili się od tych, którzy używać nie będą (np. znacznie bardziej biegli technicznie i znacznie bardziej czuli na punkcie prywatności). Czyli nawet przy niewielkim odsetku badania będą (jeszcze bardziej niż obecnie) skrzywione
-
2008/08/29 08:26:44
Pozostaje wierzyć, że wszyscy będą korzystać z tak samo skrzywionych badań. Choć to marna pociecha. Ewidentnie widać, że pomiar oparty o cookie wyeksploatował się (lub jest bliski tego stanu). Powtarzanie przez wszystkich, że "nie da się inaczej" jest lekko frustrujące i moim zdanie tworzy pole dla kogoś, kto będzie wstanie pomyśleć "out of the box" i w prowadzić jakieś nowe rewolucyjne rozwiązanie. Demencja dotychczasowych graczy w tym obszarze jest już przysłowiowa.
Dominik Kaznowski
Dominik Kaznowski
Dominik Kaznowski
Wykop
Newsletter
Blip
LinkedIn GoldenLine