Blog > Komentarze do wpisu

Blogosfera Anno Domini 2008

Technorati, największy na świecie serwis agregujący blogi właśnie ogłosił swój "State of Blogosphere 2008". Obecnie na świecie jest 133 miliony blogów. Codziennie publikowanych jest 900 tys. wpisów.

Muszę przyznać, że dane te trochę otrzeźwieją spojrzenie na blogosferę (przynajmniej tak myślę na gorąco). Zaledwie 76 tysięcy blogów na świecie można uznać za opinitwórcze. Są to blogi posiadające Authority wyższe niż 50 (mój blog także jest w tej grupie). Oznacza to, że opiniotwórcze blogi stanowią poniżej 0,1 proc. ogólnej ilości blogów na świecie.

Liczba blogów, które piszą codziennie także nie jest oszałamiająca - to niecały milion. Z drugiej strony nadają one ton całej blogosferze. Należy jedak przyznać, że hype na temat blogów głoszony przez samych blogerów jest "nieco" przesadzony.

Blogosfera na świecie 2008

 

Na świecie jest mniej niż 100 tysięcy blogów o Technorati Authority wższym niż 50. Zdecydowana wiekszość blogów nie posiada żadnego Authority lub wynosi ono mniej niż 10. To zresztą ciekawy wskaźnik, który powoli staje się blogowym odpowiednikiem Google Page Rank.

Technorati Authority

Z pozostałych ciekawych informacji:

  • 12 proc. blogerów na świecie to blogerzy prowadzący blogi firmowe
  • 27 proc. blogerów pochodzi z Europy
  • dla 75 proc. autorów miarą sukcesu bloga jest własna satysfacja, a dla 58 proc. ilość wpisów i komentarzy
  • tylko 46 proc. blogerów nie posiada na blogu żadnych reklam (28 proc. posiada więcej niż trzy rodzaje reklamy/źródeł przychodów)
Zresztą raport z badania oraz prezentowane dane samej platformy są niezwykle rozbudowane. Zachęcam do lektury.

Powiadomienia o wpisach

sobota, 27 września 2008, domino00
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/09/27 20:35:14
Dziwne mi się nieco wydają próby badawcze podane w badaniu. Szacowanie o tak dużej populacji blogerów na podstawie kilkuset osobowych grup respondentów daje w sumie efekt mało wiarygodnych wyników.
-
2008/09/27 22:18:18
Czy trzeba zapisać swojego blogaska do Technorati, aby być opiniotwórczym?
-
2008/09/27 22:28:45
@warszawa78: Nie musisz sie nigdzie zapisywac. Technorati tak czy inaczej Cie monitoruje i ocenia:
www.technorati.com/blogs/warszawa78.blox.pl/html
-
2008/09/27 23:04:49
Ale robi to automatycznie po jakimś czasie ? Bo jakoś widzę, że znajduje mnie tylko w kontekście pośrednim - gdy wzmianki znajdują się na innych blogach...
-
2008/09/28 00:30:07
@stanislaw_pogorzelski: No rzeczywiscie Cie nie ma... Jedyne wytlumaczenie to to, ze odhaczyles w swych bloxowych ustawieniach automatyczne "pingowanie" technorati.
-
2008/09/28 09:28:33
Tym, co próbuje być polskim Technorati jest Blogfrog. Zresztą podobnych systemów określania "wartości" blogów jest więcej. Osobiście jednak zgadzam się, że sukces bloga ocenia się tak naprawdę przez pryzmat własnej satysfakcji - każdy w duchu wie, czy robi to dobrze (na miarę swoich możliwości) czy tak sobie. Technorati Authority jest jakimś tam sposobem oceny "wpływu" bloga - jednak premiuje blogi o charakterze, jakby to powiedzieć tabloidowo-rozrywkowo-sensacyjnym oraz takie, które dokonuja dużej ilości wpisów. Co chyba nie jest najlepszym pomysłem. Mógłbym w prosty sposób podnosić swoje Authority, po prostu piszą kontrowersyjnie lub w jakikolwiek inny sposób, który powodowałby powstawanie wiekszej ilości linków do bloga.

Jednak najważniejszym dla mnie wskaźnikiem wpływowości bloga jest, to z czym mam często do czynienia - spotykam osoby, które mówią: "Co prawda nie czytam twojego bloga, ale słyszałem/słyszałam że napisałeś ostatnio to i to..."

Same linki, czy wejścia w dzisiejszych czasach nie są aż takim problemem.
-
2008/09/28 09:46:41
Czyli jakąś formą oceny popularności bloga są zewnętrzne cytowania. W działce sportowej zauważyłem, że blog stał się bardzo popularną formą wypowiedzi dla dziennikarzy, których wpisy trafiają do papierowych wydań (Gazeta Wyborcza to koronny przykład).
-
2008/09/28 09:51:27
tierralatina: bloxowe ustawienia zostawiłem w spokoju :). Ping na technorati jest. Widocznie blog okazał się nie wart uwagi :) Pół szczęścia, że chociaż blogfrog myśli inaczej.
-
2008/09/28 14:54:33
Problem z wysokim authority jest taki, że dośc często pojawia się zależność - authority +30 i więcej = blog na maksa hermetyczny, skupiony tylko na jednym i owszem czytywany przez fachowców, omijany natomiast szerokim łukiem przez normalnych userów, nie zainteresowanych tematem. Pojawia się wysoki wskaźnik cytowań, oparty najczęsciej na homogeniczności - sam zapewne (hipoteza) masz większośc cytowań w blogach poświęconych marketingowi internetowemu, natomiast poza tym środowiskiem, Twój blog jest praktycznie nie znany - sam trafiłem z linka na GW a kliknąłem, bo lubię ciekawostkowe tematy.

Problem drugi - to wykorzystywana platforma - masz bloga na bloxie, więc jakby za tym się ciągnie profit, związany z mozliwością zaistnienia na bardzo duzym portalu, co tez napędza Ci przypadkowych i nieprzypadkowych czytelników. Na blogspocie, wordpressie - czyli platformach z dużo lepszą funkcjonalnością, niż blox (opinia użytkownika, nie że jakaś prawda objawiona), nie masz tych mechanizmów, nie ma gremium, które zewnętrznie uznaje, że to, co piszesz, warte jest jakiegoś hype'a, więc o authority walczysz sam - głównie treścią, co skutkuje tym, że kontrowersja zwiększa wskaźnik - zauwazone już przez kogos powyżej. Swoją drogą, fajnie by było chyba sprawdzić, ile z tych high authority blogów, ma właśnie tego typu dodatkowe konie pociągowe - czyli wiszą pod jakims popularnym portalem, tytułem medialnym czy firmą - podejrzewam, że większość.

I podsumowując - najwyższe authority chyba, mają te blogi, które najmniej są blogami w pierwotnym tego słowa znaczeniu, wygrywa po prostu wąska specjalizacja w jakimś nieblogowym temacie, zapodana w jasny, zrozumiały sposób - jak na przykład w Twoim wypadku (i to komplement jest, żeby nie było:). Natomiast najlepiej nadal się czyta te wszystkie rzeczy niszowe, zaczynające się od 'mój blogasku', bo tylko w nich sa informacje, jakich nie przekażą nam żadni fachowcy i to, co w blogach najważniejsze i czego nie mają inne media, czyli skrajna subiektywność.
-
2008/09/28 15:04:16
Wydaje mi się, że nie ma szans aby polski blog (tzn. prowadzony w języku polskim) wszedł do światowej czołówki w rankingu Technorati. Najpopularniejsze anglojęzyczne blogi czyta i cytuje setki tysięcy ludzi z całego świata. Nasz "rynek" jest po prostu mniejszy...

Zauważyłem też, że Polacy jakoś niechętnie cytują inne blogi, a bez tego Authority nie wzrośnie... zresztą chyba nie tylko ja zwróciłem na to uwagę, bo była/trwa nawet taka akcja społeczna p.t. linkujmy.org. :)

Podsumowując miałbym pewien dystans do tego w jaki sposób statystyki Technorati odnoszą się do sytuacji na naszym "podwórku". domino00 ma sporo racji. Pozdrawiam serdecznie...
-
2008/09/28 21:54:21
nie wiedziałem, że istnieje taki ranking. To nieco zabawne, moje A48 jest znacznie przesadzone. Postaram się wyszperać "polskie" blogi z najwyższym A. Ciekawe, co się znajdzie...
-
2008/09/29 09:10:29
hmmm.... a co to jest to authority? :)
-
2008/09/29 09:28:38
Authority: liczba innych blogów linkujących do bloga w ciągu ostatnich 6 miesięcy. Authority jest aktualizowane codziennie.
-
2008/09/29 17:41:16
Dominik, BlogFrogowi do Technorati bardzo daleko i to porównanie jest mocno na wyrost. Zresztą w ciągu ostatnich paru lat szereg osób odgrażało się, że zrobi polskie 9Rules czy właśnie Technorati, ale jakoś przyzwoitych efektów nie widziałem. To po pierwsze.

Po drugie: zgadzam się z komentarzami opisującymi nieprzystawalność Technorati do naszych realiów. Z cytowaniami u nas cieniutko i nawet bloggerzy przepisujący z angielskich serwisów 95% tekstu nie zawsze podają dokładny link do "cytowanego" materiału. Bez cytowania nie ma podnoszenia miejsc w rankingu i mamy klapę.

Po trzecie: bariera językowa związana z pisaniem po polsku jest nie do przeskoczenia. Wyrobienie Authority 50+ nie jest aż tak bardzo skomplikowane, jeśli pisze się po angielsku, wszak ludzie z całego świata korzystają z takich tekstów. Niestety, z tekstów polskojęzycznych są w stanie korzystać niemal wyłącznie Polacy, reszta to bracia Słowianie i szaleńcy, którym kiedyś odbiło i polskiego się nauczyli.

Po czwarte: platforma robi swoje. Ten sam blog tworzony na popularnej platformie oraz na prywatnym serwerze będzie miał różne authority. Przynajmniej raz w tygodniu znajduję blog, o którym nie wiedziałem, a do którego trafiłem czystym przypadkiem. Gdybym był uczestnikiem platformy blogowej, z pewnością trafiłbym na niego wcześniej. Dobrym przykładem niech będą blogi na Joggerze parę lat temu...

Mógłbym tak jeszcze trochę, ale to nie bardzo ma sens. Raport Technorati jest interesujący, ale porównania do polskiego blograjdołka proponowałbym czynić bardzo ostrożnie.
-
2008/10/03 12:06:25
Chciałabym, ale nie wiem, czy można - posłużę się cytatem z Rejsu :)
Help!
Założyłam sobie konto na tym całym Technorati. Jeden blog udało mi się dodać. Drugi prowadzony przeze mnie nie chce się dodać za cholerę. Nie mam pojęcia, dlaczego tak się dzieje, przecież procedura jest ta sama. Czy coś do gadania może mieć szablon bloga? Oba są na bloksie, tylko jeden jest prawostronny a drugi lewostronny, czy jak to zwał. Słoniocy!
Dominik Kaznowski
Dominik Kaznowski
Dominik Kaznowski
Wykop
Newsletter
Blip
LinkedIn GoldenLine