Blog > Komentarze do wpisu

Śmierć prasy, śmierć blogów, śmierć wszystkiego

Śmierć, czyli ostateczny koniec (nie wgłębiając się w rozważania filozoficzne). Chyba sam muszę ogłosić śmierć czegoś, aby utrzymać się w tak zwanym trendzie. Mam wrażenie, że słowo "śmierć" otacza mnie ze wszystkich stron. Ciekawe co mówi Google Trends na ten temat?

Nie mam wrażenia, aby ostateczny koniec prasy nastąpił jakoś szybko - jeśli w ogóle, mam raczej odwrotne przeczucia. Podobnie w przypadku blogów. Wydaje mi się, że żyjemy w takich czasach w których coraz trudniej coś zdefiniować ostatecznie. Rzeczywistość podlega ciągłej ewolucji i przemianom. Coś pewnego można powiedzieć o rzeczy tylko, jeśli uchwycimy ją w danym momencie.

I tak chyba jest z tą "śmiercią" - prasa, media, blogi zmieniają się nieustannie. Dzisiajsza blogosfera wygląda inaczej niż jeszcze kilka lat temu. Prasa nie przestanie być prasą, a książka książką jeśli zamiast na papierze przeczytamy ją na Amazon Kindle, audobook'u czy jako podcast...

To, że rzeczy się zmieniają jest naturalnym procesem. Ludzie się zmieniają, dorośleją, zdobywają nową wiedzę, doznają refleksji. W końcu, rzeczywiście umierają. Jest to nierozerwalna część życia, choć nie jego cel. Śmierć jest punktem odniesienia dla nas wszystkich. Niewiele jest słów o takiej sile i znaczeniu. Dlatego myślę, że warto ich używać, ale używać z rozmysłem.

P.S.

No, i tak zrobiło się filozoficznie ;)

Powiadomienia o wpisach

poniedziałek, 24 listopada 2008, domino00
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/11/24 14:23:13
Ja bym dodał tylko jeszcze przymiotnik "drukowanej". I nie śmierć, co raczej głęboki kryzys prowadzący do schyłku :)

Jak zwał, tak zwał, ale koniec to raczej nie będzie. Za jakiś czas papierowa gazeta pod pachą będzie pewnie symbolem statusu społecznego. Drukowane będą nadal, ale dla dużo (w sensie bardzo dużo) węższych targetów.
-
2008/11/24 15:42:52
Oczywiście,

prasa nie potrafi zrozumieć/przestawić się na sprzedaż jakości a nie ilości - na koniec dnia mogą to być takie samie pieniądze. Po prostu prasa nie będzie sprzedawała już zasięgu, tylko zasięg w konkretniej grupie.
-
Gość: Teufli, 13-5.252-81.static-ip.oleane.fr
2008/11/24 21:51:17
Kononowicz zapowiadal ze "zlikwiduje wszystko".
No ta smierc prasy to jest hit tego roku, nie wiem czemu mniej istotny w czasie wakacji:

www.google.com/trends?q=death+of+press&ctab=0&geo=all&date=all&sort=0

PS. Dominik, dzieki twojemu blogowi odkrylem Google trends i np, potwierdzilo mi sie moje odczucie ze "carbon dioxide" zdeydowanie zyskuje na znaczeniu a "ozone hole" przestaje byc trendy.
Dzieki :-)
-
2008/11/24 23:14:33
nie wiem skąd i dlaczego u Ciebie śmierć, ale ja mówiąc szczerze nie widzę śmierci ni książek ni blogów ni prasy...

bzdura nad bzdurami.
-
2008/11/25 06:05:18
milioneczek, chciałm oszczędzić po prostu rozpisywania się o tym, o czym już napisano, np. tu:
netto.blox.pl/2008/11/blogi-nie-zyja-ja-zyje.html
-
2008/12/03 09:23:02
Zrobiłem u siebie taką ankietę: labirynty.net/2008/11/30/113/ i wynika z niej, że nawet jak prasa umiera, to na razie tylko w 21 procentach ;-)

A patrząc futurystycznie, to śmierć może najwyżej czekać typową prasę informacyjną (choć może nie gazety typu "Metro", które przegląda się w metrze czy autobusie), ale tygodniki i miesięczniki raczej zostaną, choć z mniejszymi nakładami.

A propos "Metra" i metra... w warszawskim metrze pojawiły się infoscreeny... jesli będą się doskonaliły, to może i "Metro" zniknie a my będziemy patrzyli tam tylko na ekrany?
Dominik Kaznowski
Dominik Kaznowski
Dominik Kaznowski
Wykop
Newsletter
Blip
LinkedIn GoldenLine