Blog > Komentarze do wpisu

Debata publiczna o przyszłości mediów, bez internetu – jakie to polskie

W niedzielę otrzymałem maila z rządowej agencji podległej Ministrowi Kultury i Dziedzictwa Narodowego (Narodowy Instytut Audiowizualny) z zaproszeniem do udziału w debacie „na żywo bądź online”. Szkopuł w tym, że w programie owej debaty trudno jest znaleźć kogoś związanego z internetem. Można znaleźć urzędników, w tym ministra i premiera, szefów TP, Krajowej Rady, największych telewizji, usługodawców – jednym słowem obecny establishment STARYCH MEDIÓW (niech ktoś mi powie jak KRRiT prezyczyniła się do rowoju nowych mediów?). To ci sami ludzie, którzy dwa lata temu podczas dyskusji na konferencji Media Trendy twierdzili, że internet nie stanowi żadnej przyszłości dla mediów, co więcej, że czas konsumpcji telewizji rośnie, podobnie jak czytelnictwo gazet.

Przykro mi to powiedzieć, ale nie ufam tym ludziom, ponieważ ich główną misją jest obrona swoich biznesów i jak pokazał przykład Media Trendów 2007 są w stanie powiedzieć wszystko, co choćby w najmniejszym stopniu przyczyni się do przedłużenia ich dominacji. Interes społeczny to sprawa co najmniej drugorzędna.

Fakt, który dodatkowo mnie zirytował to zapowiedź relacji konferencji na Twitterze. Pomijając fakt, że rządowa administracja wspiera amerykańską firmę, jej realizacja na Blip’e czy Flakerze (lub tu i tu) sprawiłaby, że debata ta była by pełniejsza. Tutaj skupiają się przecież w większości osoby zajmujące się tym tematem. No ale Twitter jest bardziej "trendy".

Niestety jak widać znowu rządząca koalicja zapomina o udziale internautów w ich zwycięstwie wyborczym. Bo przecież internet to żadna przyszłość mediów. I lepiej o tym rozmawiać z głównymi hamulcowymi przemian. Może da się jeszcze bardziej zwolnić?

Z drugiej strony, nie ma się co dziwić, przecież ministerstwo pana Zdrojewskiego jest znane z jakże światłych inicjatyw dot. choćby obowiązku rejestracji blogów i stron internetowych. To rzeczywiście pomysły wpływające na „przyszłość mediów”. Tyle tylko, że nie mediów społecznych (czytaj: obywatelskich) tylko komercyjnych.

Platforma Komercyjna.

Moja zgryźliwośc jest zamierzona, bowiem to już trzeci w tym roku zonk w wykonaniu obecnej administracji. Była już rejestracja blogów i stron (Zdrojewski), inwigilacja obywateli przez internet (Schetyna), a teraz ustawienie „przyszłości mediów” na sposób komercyjny.

Ciekawe jakie to ostatnie ma związek ze zbliżającymi się wyborami? Wiadomo, lepiej mieć Media po swojej stronie. Tak czy inaczej oznacza to, że znowu Władza załatwia nad naszymi głowami sprawy nas dotyczące z Biznesem. Jakie to demokratyczne.

Zadałem kilka pytań Instytutowi, ale nie doczekałem się odpowiedzi. Może ktoś odpisze, może nie. Liczę, że tak, skoro pracują w niedzielę - co za determinacja.

zonk

Powiadomienia o wpisach

poniedziałek, 14 września 2009, domino00
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/09/14 11:07:48
Przyjmij zaproszenie i jeżeli pojawi się sposobność zadaj pytania poruszone w powyższym wpisie: dlaczego Twitter a nie Blip? Dlaczego nie ma nikogo znaczącego z branży internetowej? itd.

Przyjrzałem się programowi imprezy i faktycznie pojawią się znane osobistości polityki i szklanego ekranu, ale zastanawiam się jak oni rozwiną temat bez branżowych ekspertów?


-
2009/09/14 11:39:24
Ano właśnie... bądź rzecznikiem "Internetu" ;o)
O akcji da się poinformować na Blipie, blogach i w serwisach. Można zebrać od cholery i trochę pytań (pierwsze już rzuciłeś) i zacząć je zadawać podczas tej konferencji. Pytania pewnie będą niewygodne dla organizatorów i establishmentu, ale to będzie już ich problem. Ważne jest, żeby zadał to ktoś z gości, bo tych pytań nie da się pominąć i udać, że nie padły. W przypadku pytań zadawanych online takie "wyciszanie" to bardzo częsta praktyka.


1. Dlaczego Twitter, a nie Blip i/lub Flaker, znacznie bardziej popularne wśród polskich użytkowników?
2. Czemu na konferencji nie ma praktycznie nikogo od szeroko pojętego Internetu?
3. Czemu "obszary tematyczne" pomijają Internet?
4. Dlaczego w programie imprezy nie ma części poświęconej szeroko pojętej domenie publicznej wraz z debatą o prawach autorskich do treści, za które wszyscy płacimy?
5. Czemu program konferencji jest w postaci pliku graficznego, a nie tekstu, który można skopiować i gdzieś wkleić? [Aż się chce zapytać, czy to forma zabezpieczenia przed łatwym kopiowaniem czy niechęć do dzielenia się?]


Mógłbym też zadać pytanie o sens kupowania domeny.com, która i tak przekierowuje do ledwo zipiącego serwera Narodowego Instytutu Audiowizualnego. Ale akurat pytań o przygotowanie materiałów (a raczej ich brak) dałoby się zadać więcej.
-
Gość: Jacek Gadzinowski, 217.153.207.2*
2009/09/14 11:53:52
Skomentuje krótko: taka debata, jakie rozumienie spraw Internetu przez "analogowy świat". Te dwa światy się coraz bardziej, niebezpiecznie rozchodzą.

Skansen, skansen...
-
2009/09/14 12:00:20
Jeśli chodzi o prywatne firmy i instytucje, to niech się rozchodzą, nie nasza sprawa. Ale to, jak wydawana jest kasa z naszych podatków, to inna rzecz. A kasa wydawana jest szczodrze i nieporadnie jednocześnie.
-
Gość: basiaS, 217.97.137.11*
2009/09/14 13:29:01
debata publiczna bez "publiczności" to ci nowina... pieknie nazwane... ale jakoś mnie to nie dziwi. zazwyczaj debaty publiczne, gównie te organizowane przez "decydentów" toczone są po cichutku, powolutku, "oplotkami przez ogródek" ;)) bez zbednych i nie wygodnych osób...

dominik na prezydenta ;)))
-
Gość: Łukasz Medeksza, public-gprs127175.centertel.pl
2009/09/14 15:09:36
Uważam, że największym rywalem internetu jest i będzie w najbliższych latach telewizja cyfrowa. Sądząc po programie imprezy resort kultury dość jednoznacznie wskazuje, którą ze stron tej rywalizacji uważa za partnera. Czyli de facto wspiera. Smutne.
-
2009/09/14 21:37:12
1) wreszcie jakiś pozytyw: Dominik Kaznowski może na coś się przyda :)
2) sam mam konto na Twitterze www.twitter.com/PolishJedi , bo nie chcę zamykać się w 'polskim getto' - qpa ciekawych wieści z całego świata
3) zamiast micro-bloga niech lepiej zrobią dobrą transmisję online - to będzie dużo popularniejsze od jakiegokolwiek Twittera, Blipa, czy Flakera
-
Gość: basiaS76, 217.97.137.11*
2009/09/15 10:58:24
popieram, powini zrobić transmisję online - dla szerszego nieco grona - i "powiedzieć o tym glośno" (patrz. nagłośnić ;)))
-
Gość: Łukasz@brainstormers.pl, aaso119.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/15 11:12:14
Obawiam się, że cała ta sprawa to nie złośliwość...
to głupota.
Oni nie rozumieją co się dzieje. Dla wielu osób które znam ze "starych mediów" i biznesu (właściwie im wyżej tym gorzej ;-)) internet jest tylko kolejnym kanałem dotarcia z ich treściami ("zróbmy nasz magazyn w internecie"). Absolutnie nie czują dynamiki społeczności, konwersacji zamiast monologu, nic z tych rzeczy. W administracji będzie podobnie, z tendencją do gorzej.
Obawiam się, że nie ma się co obrażać, tylko trzeba trochę jak z 3-letnim dzieckiem. Mówić stanowczo, ale DUŻYMI LITERAMI.
-
2009/09/15 14:47:46
Właśnie dostałem maila:

Informujemy, że konferencja prasowa "Przyszłość mediów w Polsce",
planowana na 16.09 na godz. 10.00 w Centrum Prasowym PAP
z przyczyn technicznych nie odbędzie się.

Informacje na temat debaty publicznej na temat przyszłości rynku mediów w
Polsce "Media 2.0 2013 " udostępniane są w trybie indywidualnym oraz na
stronie www.przyszloscmediow.com.

Za zmianę bardzo przepraszamy.


Przy okazji w CC wiadomości znalazła się bardzo ładna listę wszystkich wpływowych blogerów w kraju. ;-)

Co do tematu - powinni się nazwać przeszloscmediow.com.
-
2009/09/15 14:53:17
Tak, ja też dostałem tego maila, wszystkie adresy mailowe w CC, takiego LOL'a dawno nie widziałem. Myślałem, że już umarli ;D;D - to chyba oznaka, że w pośpiechu wysyłali ;))

Czyli strzelili sobie w drugie kolano, po pierwsze za mało bolało ;)
-
2009/09/15 18:55:56
Bo liczy się tylko telewizja.
Tak wiem, że brzmi to dla Was jak prowokacja, ale takie są fakty.
Poza tym przesadzasz z tą dyskusją zamiast monologu.
Dyskusja jest w zamkniętych środowiskach, niszach itd. gdzie ilość osób jest ograniczona.
Tam gdzie jest ich dużo i tak jest monolog.

Śmieszne jest stwierdzenie "z przyczyn technicznych". Nawet na szczerość ich nie stać.

-
2009/09/15 20:57:50
Im Ci ludzie dalej, tym lepiej
-
Gość: Marcin Męczkowski, inet20909nq-1s.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2009/09/20 14:55:11
Byłem tam i próbowałem mówić o internecie, byłem chyba dla tego ze staram się łaczyć dwa światy( telewizji i internetu) i w pełni się z wami zgadzam, ze dyskusja o nowoczesnych mediach bez internetu to troche ma średni sens. Najwazniejszy wniosek jaki wyciągnąłem, to to że chyba lepiej inwestować w publiczny internet niż w publiczną telewizje
-
Gość: Augustyn Świątek, 217.153.207.2*
2009/09/21 12:14:41
Szczerze dziwi mnie takie "zakonserwowane" podejście obecnej ekipy rządowej do kwestii przyszłości mediów, zwłaszcza, że PO przypisuje sobie miano partii nowoczesnej, rozumiejącej potrzeby młodego pokolenia. O ironio przypomina mi się wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego w której wyrażał sprzeciw wobec głosowania przez internet (jakoby internauci mieli głosować z puszką piwa w ręku oglądając przy tym pornosy). Został wtedy za tą wypowiedź zmiażdżony nie tylko przez opinię publiczną, ale także przez środowisko obecnej partii rządzącej. Jak widać jednak obydwie strony wykazują identyczną cyber-ignorancję. Smutne to i żenujące....
-
Gość: Cezary Kaźmierczak, ihr182.internetdsl.tpnet.pl
2009/09/24 12:08:04
Porozmawiaj troche z nimi, to zorientujesz sie, ze "Internet wielkim poeta byl" nic wiecej na ten temat nie wiedza. Nie rozumieja po prostu i tyle. Przy takiej percepcji trudno wymagac czegokolwiek. To jest jak z zaba - wrzucona do wrzatku - wyskoczy. Podgrzewana - ugotuje sie. Oni sie ugotuja - a pokaza to najblizsze lub kolejne wybory. Tylko wtedy bedzie juz za pozno.
-
Gość: torbeiller, apple004.phils.uj.edu.pl
2009/09/29 16:21:25
Za to rozesłanie adresów przydałoby się zgłoszenie do GIODO i zbiorowy proces sądowy o bezprawne ujawnienie danych. Może taki kubeł zimnej wody by ich otrzeźwił? Choć prawdę mówiąc wątpię.
-
Gość: jarek, chello089076207013.chello.pl
2009/11/25 00:43:55
Transmisja online to jest to. Szkoda meczyc sie na Blipie - uważacie jest jest userfirendly - naprawdę, mocno starałem się tam zadomowić i coś mi tam nie pasi...
-
2010/02/21 12:06:08
Ludzie internetu, póki co, mają klapki na oczach. Każdy prowadzący poważny biznes, czytaj duży, wie doskonale, że internet również - póki co, to inicjatywa deficytowa!
Znam dziesiątki redakcji, agencji i innych mediów, które są w internecie, a praktyczne każde z nich dokłada do internetu. Polega to na tym, ze gazeta, radio, telewizja, bierze ogłoszenie do medium papierowego, wizyjnego, a w "pakiecie" jest internet. Nikt nie chce płacić za reklamę w dość ulotnym medium. Sytuacja taka nie jest permanentna, ale już dziś duże redakcje widzą, że internet nigdy nie przyniesie takich dochodów, jakie osiągali w wersjach, jak ktoś je nazwał, analogowych. Wynikiem tego jest coraz więcej treści płatnych. Giganci medialni, już sprzedający swoje treści w sieci, myślą o poszerzeniu oferty - płatnej. Co z tego wyniknie? Zobaczymy.
Kolejne póki co - internet jest pełen treści darmowych, ponieważ zdobyto je w sposób karalny w realu, czyli poprzez kradzież! Moja redakcja, agencje, dla których pracuje są nagminnie okradane. Pewna bezczelna ekipa prowadziła portal zbudowany w oparciu o nasze materiały, bez słowa, że to cytat, czy cokolwiek. Cytatem nic tam nie było, a wiele zdjęć zrobionych przeze mnie było podpisanych nazwiskiem jakiejś innej osoby. To samo z tekstami!
Takich przykładów znam setki. Zdecydowana większość informacji krążących w sieci jest wynikiem kradzieży. Znowu dopóki, kradzież będzie sankcjonowana, to tzw "wolność" w sieci będzie miała się doskonale.
Pamiętajmy również o tym, że zbytnia wolność prowadzi do anarchii, a stąd już niedaleka droga do gorszych form zniewolenia.
Baj, baj! zwolennicy prawa do "cytatu", co w praktyce sprowadza się do kopiowania całego materiału, czyli kradzieży w majestacie prawa!
Dominik Kaznowski
Dominik Kaznowski
Dominik Kaznowski
Wykop
Newsletter
Blip
LinkedIn GoldenLine